Nowości
Początek / Blogi / Nalewanie z próżnego

W dziale Nalewanie z próżnego

Subskrypcja RSS

„Chcę, żebyś był”

„Chcę, żebyś był”

Kiedy się zastanawiam, co w ostatnich czasach, a nawet w dłuższej perspektywie, najbardziej mnie uderza i co najsilniej zapada mi w świadomość i w pamięć z czytanych na co dzień biblijnych perykop, zdecydowanie na pierwszy plan wybijają się mało spektakularne ...

Czytaj dalej »

O magii świąt, dzieciach i zaufaniu

O magii świąt, dzieciach i zaufaniu

Kiedyś, dawno, z okazji Bożego Narodzenia życzyłam zazwyczaj swoim bliższym i dalszym znajomym doświadczenia „magii świąt”. Dziś mnie ten zwrot nieco irytuje, a na pewno wydaje mi się obcy i mało trafiony. Co się zmieniło? Myślę, że po pierwsze dawniej ...

Czytaj dalej »

Pasja życia

Pasja życia

Nie tak dawno prowadziłam z ramach projektu unijnego warsztat dla młodych mam na temat odkrywania życiowych pasji, szukania własnych talentów, mocnych stron i w związku z tym takich zajęć, jakie nam najbardziej leżą, z jakimi czujemy się spełnione, szczęśliwe, które ...

Czytaj dalej »

Chaos mój powszedni

Chaos mój powszedni

Im dłużej nad tym myślę, tym wyraźniej do mnie dociera, że moje podejście do macierzyństwa jest wysoce chaotyczne i w niejednym punkcie wewnętrznie sprzeczne. Rodzicielstwo bliskości jednocześnie jest i nie jest moim naturalnym stylem bycia z dziećmi. Nie jest, bo ...

Czytaj dalej »

Wiem, że nie wiem

Wiem, że nie wiem

„…i trzymam się tego jak zbawiennej poręczy”. Boję się ideologii pod każdą postacią. Mam dużo nieufności względem łatwo przyznawanych etykiet, zbiorczych nazw opisujących złożone procesy. Do każdej teorii, systemu próbującego uchwycić zjawiska z obrębu relacji społecznych, międzyludzkich lubię podchodzić ostrożnie, ...

Czytaj dalej »

Adwent nieprzeżyty i wigilijna noc

Adwent nieprzeżyty i wigilijna noc

Tym razem będzie dziennikowo, nie pamiętnikarsko ani refleksyjnie. Taka sobie jeszcze forma nieuładzona, in statu nascendi. Nasz tegoroczny Adwent, samo życie: - Rozpoczęty chorobą Alberta – najpierw typowa gorączka, przepisowe odczekanie 3 dni, brak poprawy, lekarz, coś na oskrzelach, bactrim ...

Czytaj dalej »

Moje czekanie

Moje czekanie

Od dawna próbuję ugryźć jakoś temat tamtego okresu i od dawna nie mogę do końca tego zrobić. Trudno mi samej ze sobą o tym porozmawiać, więc zaczynając tę notkę, ryzykownie zmierzam w stronę swojego ciemnego, nie całkiem zrozumiałego obszaru. Chodzi ...

Czytaj dalej »
Przewiń do góry