Nowości
Początek / Recenzje / Dla dzieci / Rzecz o niezrozumieniu i chuście, która ocala
Rzecz o niezrozumieniu i chuście, która ocala
fot. Paweł Piwosz

Rzecz o niezrozumieniu i chuście, która ocala

Anita Górzan Chusta babci okladkaRecenzja: Asa Lind, Chusta babci, tłum. Agnieszka Stróżyk, Poznań: Zakamarki 2013.

„Chusta babci” Asy Lind (autorki m.in. „Piaskowego wilka”) jest książką, która wzbudziła we mnie sprzeczne emocje. Książka to bowiem trudna. Wiele w niej niedopowiedzeń, język balansuje na granicy poetyki haiku, narrację wypełniają symbole. Sposób opowiadania Lind wymaga skupienia, zmian tonu przy głośnym czytaniu, czasem jest dosłowny, szybki, a czasem wyciszony i niespieszny. Zaprasza do wejścia w poetycką przestrzeń. I tu rozpoczynają się kolejne trudności – świat , w którym żyją bohaterowie, nie jest bowiem prosty i przyjazny.

Czy dzieje się tak dlatego, że babcia, która wraca ze szpitala naznaczona jest chorobą, brakiem sprawności ? Czy to kwestia oddechu śmierci? Myślę, że nie, choć z pewnością mówienie o przemijaniu nie jest łatwe. Trudność świata Lind wynika jednak z ogromnego rozminięcia, braku porozumienia między dorosłymi a dziećmi.

Dorośli hałasują, krzątają się wokół własnych spraw i babci, nie dopuszczając bohaterki i jej kuzyna, do tego czym żyją, nie próbując tłumaczyć, co dzieje się w domu. Najwidoczniej uznali, że to zbyt trudne, że dzieci nie zrozumieją. Udają więc, iż płacz babcinych sąsiadów to efekt radości i jej powrotu ze szpitala, że nic ważnego się nie stało. Ale dzieci przeczuwają wyjątkowość chwili. Chcą więc pomyśleć, spróbować zrozumieć. Potrzebują uciec od zamętu, tłoku, hałasu.

Ich pragnienie znalezienia przestrzeni ciszy nie zostaje zrozumiane i zaakceptowane, tata krzyczy więc: „Koniec tych wygłupów dzieciaki. Zachowujcie się!”.

Czy nie znam takich sytuacji? Czy nie zdarzyło mi się powiedzieć: „Daj spokój! Przestań. Co ty wyrabiasz?”. Czy nie przemykały mi przez głowę stwierdzenia: „Oni są na to za mali”, kiedy tłumaczenie wymagało wysiłku, wyjścia poza własny lęk?

Książka Asy Lind jest więc spotkaniem ze światem dorosłych, który nie jest taki, jaki bym chciała, aby był. Jest spotkaniem z tym, co we mnie samej trudne. Muszę jednak uczciwie przyznać, iż wierzę, że to także świat osób, które potrafią i próbują słuchać i jego książkowa jednoznaczność jest nieco rażąca. Myślę jednak, że wyostrzenie sytuacji może pomóc małym czytelnikom odnaleźć własne, trudne emocje. Mają szansę zobaczyć, że poczucie niezrozumienia czy odrzucenia dotyka też innych. Dotarcie do uczuć staje się szansą na dialog i spotkanie. W książce Lind dzieciom udaje się znaleźć schronienie. Staje się nim babcina chusta, z której budują namiot. „W namiocie miało się mnóstwo czasu. I można tu było myśleć, co się chce”.

To przestrzeń wolności, otwartości, nienarzucającego swojej obecności i własnych racji towarzyszenia. Taka jest babcia. Jako jedyna ze świata dorosłych – ale nie do końca dla niego reprezentatywna, bo należąca do innego pokolenia – potrafi zauważyć potrzeby bohaterów, stanąć w ich obronie, wysłuchać. Być może jest to kwestia mądrości doświadczenia, wrażliwości wyniesionej z zetknięcia się z cierpieniem. A może łagodnego oczarowania życiem… Babcia nie jest bowiem zanurzona w chorobę, nie ma w niej cierpiętnictwa, potrafi cieszyć się chwilą i rozmową.

Dorosły może zatem być sprzymierzeńcem i opiekunem, o ile zatrzyma się w biegu. Wydaje się, że tym, co najbardziej przeszkadza rodzicom bohaterów w spotkaniu z nimi, jest pośpiech, który zamyka na dialog.

Książka Lind została zilustrowana przez Joanne Hellgren w sposób naśladujący dziecięce, pastelowe rysunki. Proporcje postaci nie zostały więc zachowane. Sporo tu uproszczeń i symboli. Nie do końca do mnie przemawiają, zwłaszcza gdy dotyczą dorosłych, ich twarzy. Intensywna kolorystyka, zwłaszcza zderzenie czerni, czerwieni i bieli, współgra jednak z opowieścią. Babcina chusta w róże tworzy pulsujący symboliką obraz.

Dla kogo przeznaczona jest książka Lind? Sugerowany wiek odbiorcy to 3+ i można ją z kilkulatkami czytać ze względu na niezbyt obszerny tekst, myślę jednak, że dobrze zaproponować ją starszym dzieciom a także i nam – dorosłym. O ile nie boimy się niezbyt łatwych pytań i niełatwych rozmów i znajdziemy czas na dialog.

 Anita Górzan Chusta babci foto

 

 

Anita Górzan

Anita Górzan
Ciekawa ludzi i świata żona i mama trzech chłopców

2 komentarzy

  1. Czasem dzieci doskonalej tłumaczą symbole rodzicom i to co dla nas zbyt trudne, bo symboliczne dla nich jest jasne – jak np. mity:-) bardzo ciekawa recenzja. Dziękuję.

Odpowiedz Magda Skasuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są zaznaczone. *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przewiń do góry