Nowości
Początek / Recenzje / Dla dzieci / Utracona jabłoń
Utracona jabłoń
fot. Paweł Piwosz

Utracona jabłoń

Recenzja: Catarina Kruusval, Jabłonka Eli, tłum. K. Skalska, Poznań: Zakamarki 2009.

fot. Anita Górzan

fot. Anita Górzan

Każdy z nas doświadcza straty, także dziecko. Dzieje się to bardzo często: kiedy zaginie ulubiona przytulanka, rodzeństwo zniszczy zabawkę, zdechnie ukochane zwierzątko, spotkamy na spacerze martwego ptaka czy odchodzi ktoś z bliskich krewnych, np. babcia. Takie sytuacje zdarzają się dużo częściej, niż przypuszczamy, i w zależności od związku małego człowieka z daną rzeczą lub osobą są łatwiejsze lub trudniejsze do przeżycia. Czasami my, dorośli, zastanawiamy się, kiedy nadchodzi właściwy moment, by podjąć rozmowę o stracie i przemijaniu. Wydaje się, że najlepszym jest chwila, gdy dziecko o nie pyta. Niekiedy jednak czasem, z różnych powodów, pytania nie wybrzmiewają, choć być może kłębią się w głowie dziecka. Myślę, że w przypadku trzy-, czterolatka warto poruszyć temat straty, by pomóc nazwać to, co się dzieje, i uczucia, które temu przeżyciu towarzyszą. Dobrym, choć niejedynym, pomysłem jest książka, która w bezpieczny sposób pozwoli dotknąć emocji związanych z przemijaniem.

Mojej rodzinie w pierwszych takich rozmowach towarzyszyła „Jabłonka Eli” autorstwa i z ilustracjami Catariny Kruusval. Jej bohaterką jest kilkuletnia dziewczynka, mieszkająca w domku z ogrodem. Ogród ten to dla Eli i jej kolegi Olka wspaniała przestrzeń do zabawy. Znajduje się w nim drewniany domek zbudowany przez tatę, wielki kamień nazywany „Górką”, rabatki z kwiatami i wspaniała, stara jabłoń – służąca za kryjówkę, punkt obserwacyjny, dawcę pysznych owoców i przyjaciela.

Historia Kruusval toczy się spokojnym rytmem, umożliwia podglądanie zwykłych, codziennych czynności, zmiany pór roku i związanych z nimi dziecięcych zabaw. Momentem przełomowym staje się zimowa wichura, która pokonuje ulubione drzewo. Dzieci mocno doświadczają owej straty. Chodzą pomiędzy połamanymi konarami, szukają swoich ulubionych gałęzi i próbują zrozumieć to, co się stało. Czują smutek, żal, bezradność, złość. Te trudne emocje widać doskonale w scenie, w której mama Eli przynosi dwa ostatnie owoce z ich jabłoni, a dziewczynka trzymając jabłko mówi: „Ja je sobie schowam. Nie chcę, żeby zniknęło. Zostawię je sobie na zawsze. NA ZAWSZE.”

„Jabłonka Eli” to książka dla najmłodszych, a nie podręcznik czy poradnik, lecz mimo to doskonale opisuje, co możemy zrobić, kiedy nasze dziecko doświadcza bólu straty. Rodzice dużo rozmawiają z córką o ulubionym drzewie (ponieważ ona tego chce, czasem natomiast dziecko potrzebuje najpierw pozwolenia na milczenie), mama wiesza na ścianie jego zdjęcie. Dzieci nadal bawią się, wciąga je zimowe szaleństwo na śniegu, czasem zapominają o pustym miejscu w ogrodzie, choć przecież odczuwają smutek. Tym większe zdziwienie i radość, kiedy mama Eli proponuje zakup nowego drzewka. Czekanie na wiosnę pełne jest zniecierpliwienia, ale uśmiech oczekiwania wkrótce przesłoni cień. „Nowe” nie jest jednak tym samym, co „stare”. Ela doświadcza sprzecznych emocji, otwiera się jednak na nadzieję, którą niesie ze sobą małe drzewko. Książkę kończy prosta, ale piękna scena dzielenia się owocem jabłka. Życie przeplata się ze śmiercią, która jest jego częścią, etapem, ale nie ostatnim akordem.

fot. Anita Górzan

fot. Anita Górzan

„Jabłonkę Eli” kupiłam, kiedy najstarszy syn miał dwa lata i niespełna cztery miesiące. Po nim poznał ją drugi syn, a niedawno nasz najmłodszy trzylatek. Każdy z nich „czytał” ją trochę inaczej, mniej lub bardziej głęboko, ale dla każdego była to istotna, bo wyzwalająca ważne rozmowy, lektura. Co jakiś czas do niej wracamy. Przyciągają nas też ilustracje, duże, barwne, ale nie krzykliwe, pełne detali, które lubimy. Teraz – ze względu na porę roku – uwagę przykuwają zwłaszcza zimowe obrazki. Oglądamy otulony śniegiem dom, igloo, które pewnie zbudowały dzieci, z zazdrością spoglądamy na ulepione bałwanki.

Książka Kruusval tchnie prostotą i mądrością. Myślę, że będzie jeszcze nam towarzyszyć.

 

Anita Górzan

Anita Górzan
Ciekawa ludzi i świata żona i mama trzech chłopców

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są zaznaczone. *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przewiń do góry