Nowości
Początek / Wiara / Rodzinny Adwent (cz. 2)
Rodzinny Adwent (cz. 2)

Rodzinny Adwent (cz. 2)

Pierniczki już upieczone i ozdobione, kartki z życzeniami wykonane, dom zaczyna wyglądać świątecznie. Możemy się skupić na myśleniu o „urodzinach Pana Jezusa” (jak zwykliśmy mówić naszym dzieciom, gdy są całkiem małe). Druga część Adwentu – począwszy od 16.12 aż do Wigilii – to dziewięć dni, a więc nowenna w oczekiwaniu na Święta Bożego Narodzenia.

W naszym domu 16.12 pojawia się w widocznym miejscu szopka – kartonowa konstrukcja wykonana przez tatę, pomalowana przez dzieci i okryta śniegiem z waty przez mamę. Na początku jest pusta – jedynie na środku stoi żłóbek, w którym w Wigilię pojawi się Dzieciątko Jezus. Obok szopki stoi pudełko z siankiem (może być zerwana trawa). Przez te ostatnie dni Adwentu staramy się przygotować Jezusowi miejsce w naszych sercach adorując Go w innych ludziach, dając innym siebie. Konkretnie wygląda to tak, że za każdym razem gdy uda się nam zrobić coś dobrego dla innych (ustąpić komuś miejsca, podzielić się czymś, poświęcić swój czas, posprzątać bez szemrania czy w inny sposób przezwyciężyć swoją słabość) możemy włożyć do żłóbka jedno źdźbło sianka. Wspólnie staramy się o to, by malutkiemu Panu Jezusowi było miękko i ciepło.

Przez kolejne osiem dni spotykamy się rodzinnie przy szopce, która powoli się zapełnia. Pojawiają się w niej zwierzęta i postaci wykonane na drutach według wzorów z tej książki: http://www.amazon.co.uk/Knitivity-Ivy-Press/dp/1907332456 (klikając na okładkę, można zajrzeć do środka). Wzory opisane są jasno i przejrzyście. Nie są też specjalnie pracochłonne, a efekt naprawdę wspaniały – gorąco polecam, jeśli tylko czas i znajomość (choćby podstawowa) angielskiego pozwoli. Można też bohaterów uszyć, ulepić z ciastoliny, narysować i wyciąć z papieru, wykorzystać małe zabawki (figurki, maskotki). Bohaterowie pojawiają się w szopce stopniowo, a Gwiazda Betlejemska, Anioł, Maryja, Józef i Dzieciątko dopiero w Wigilię.

Czytania liturgiczne 17-23 grudnia same w sobie stanowią wprowadzenie w Boże Narodzenie, więc czytamy dzieciom historie w nich zawarte – bezpośrednio z Pisma Świętego lub z Biblii dla dzieci – lub opowiadamy je własnymi słowami. Łączymy to słuchanie z pracami ręcznymi (kolorowanki na temat, rysowanie, lepienie zwierzątek z plasteliny). Na koniec modlimy się wspólnie w intencjach, które przyszły nam do głowy podczas tego spotkania.

Ewangelia z 17.12 to rodowód Chrystusa, 18.12 – sen Józefa, który chciał oddalić Maryję, 19.12 – Archanioł Gabriel zapowiada Zachariaszowi narodziny syna, 20.12 – Zwiastowanie, 21.12 – Nawiedzenie, 22.12 – Magnificat, 23.12 – Narodziny Jana Chrzciciela.

Starszym dzieciom warto też przeczytać czytania ze Starego Testamentu, gdyż pokazują one, że Bóg od dawna planował cud przyjścia Zbawiciela. Bóg jest Panem historii – świata, ale i też każdego z nas. On stworzył każdego z nas, byśmy mogli kochać i być kochanym – od chwili stworzenia na zawsze, przez całą wieczność.

Istnieją również spisane teksty Nowenny do Dzieciątka Jezus, które można wykorzystać podczas rodzinnych spotkań tych ostatnich dni przygotowania. Nasze małe dzieci raczej by jeszcze nie zniosły cierpliwie tak długich tekstów, ale może pewnego dnia wykorzystamy także te formy modlitwy. Przykładowe teksty można znaleźć tu: http://www.jodlowa.diecezja.tarnow.pl/pliki/06/nowenny.htm#c3

Staramy się by tym ostatnim dniom Adwentu towarzyszyły cisza i spokój – nastrój zadumy i spokojnego oczekiwania. Pomagają nam w tym domowej roboty świeczniki z piernika oraz pomarańczy (takie jak tu: http://www.tipy.pl/tag71221,swiecznik-z-pomaranczy.html). Skupienie wokół szopki pomaga mniej przejmować się sprzątaniem, gotowaniem i prezentami, a więcej cieszyć się chwilą, nawzajem swoją obecnością.

Szykujemy też ozdoby choinkowe – szyszki malujemy na złoto i srebrno, robimy łańcuchy z papieru, aniołki i krasnoludki (które w Finlandii pomagają Mikołajowi) z wytłaczanek po jajkach. Wzór na takie aniołki znajdziecie na przykład tutaj: http://www.inspirander.pl/inspiracje/aniolki-z-opakowania-po-jajkach. Robimy też „słoneczka” z pomarańczy – takie, jak te: http://smakuje.blox.pl/2011/12/Suszone-pomarancze-na-choinke.html

Koniec końców nie takie ważne jest to, co robimy – bylebyśmy każdego dnia Adwentu choć chwilę spędzili wspólnie, ciesząc się dniem i oczekiwaniem oraz nawzajem swoją obecnością.

Życzymy Wam radosnego oczekiwania i błogosławionych Świąt!

Oby Zbawiciel narodził się ponownie w sercu każdego z nas – i dorosłych i dzieci – dając nam siłę do wspólnego wzrastania w miłości i bliskości!

[Część pierwsza tekstu znajduje się TUTAJ]

Kasia Kasierska-Szura

Kasia Kasierska-Szura
Poznanianka od blisko dziesięciu lat mieszkająca w Helsinkach. Z wykształcenia filolog fiński, a z zamiłowania matka czworga i mól książkowy. Katoliczka, od jedenastu lat we wspólnocie neokatechumenalnej. Pasjonują mnie różnice kulturowe i szeroko pojęty dialog międzyludzki. Za najlepszą szkołę życia uważam małżeństwo i rodzicielstwo - to szansa na to, by dojrzewać, a jednocześnie pozostawać dzieckiem.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola wymagane są zaznaczone. *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przewiń do góry